PILNE „SMS śmierci” zawiesza Androida. Jest gotowy exploit, a Android 12 i 13 nie mają poprawki Czytaj →
← Wszystkie wpisy
Zagrożenia 3 listopada 2026

Rekordowa kradzież z Binance: ponad 6 mld dolarów w 20 minut. FBI wskazuje Koreę Północną

To największa kradzież kryptowalut w historii, ponad cztery razy większa niż włamanie do Bybit w 2025 r. Binance zapewnia, że pokryje straty klientów. Pjongjang zaprzecza.

29 października 2026 r. z giełdy kryptowalut Binance wyprowadzono kryptowaluty warte ok. 6,3 mld dolarów (część mediów podaje 6,4 mld). To największa kradzież kryptowalut w historii. Poprzedni rekord, włamanie do giełdy Bybit w 2025 r., wyniósł 1,5 mld dolarów.

Jak do tego doszło?

  • Atak zaczął się wieczorem czasu UTC. W ciągu ok. 20 minut środki zniknęły z portfeli na dziesięciu blockchainach, a później z kolejnych.
  • Najwięcej skradziono w Ethereum (ok. 3,8 mld USD) i bitcoinie (ok. 1,5 mld USD, ponad 18 tys. BTC).
  • Prezes Binance Richard Teng powiedział, że napastnicy zaatakowali „gorący portfel” giełdy, czyli portfel stale podłączony do internetu i obsługujący bieżące wypłaty. Binance początkowo wskazywało na przejęty laptop jednego z inżynierów, później znaleziono też inne problemy.
  • Według analiz atak był przygotowywany co najmniej 36 godzin wcześniej.

FBI: to Korea Północna

31 października FBI ogłosiło, że za atakiem stoi północnokoreańska grupa TraderTraitor, zaliczana do słynnej Lazarus Group. Biuro opublikowało 628 adresów portfeli (608 w Ethereum, 19 w bitcoinie i 1 w Solanie), przez które przechodzą skradzione środki. Wezwało giełdy, kantory i serwisy DeFi do blokowania transakcji z tymi adresami. Według Chainalysis przestępcy używają już tysięcy adresów i automatycznych metod „prania” pieniędzy.

3 listopada Kim Yo Jong, siostra przywódcy Korei Północnej, zaprzeczyła udziałowi kraju i nazwała oskarżenia polityczną prowokacją.

Co z pieniędzmi klientów?

  • Emitenci stablecoinów Tether i Circle zamrozili część skradzionych środków. Szacunki mówią o 2,4–3 mld dolarów.
  • Binance wstrzymało wypłaty i zapewniło, że pokryje wszystkie straty z własnego funduszu ochronnego (SAFU), funduszu ubezpieczeniowego, rezerw i pieniędzy firmy. Środki klientów mają być „całkowicie bezpieczne”.
  • Wypłaty wznowiono 1 listopada. Klienci w ciągu kilku dni wyprowadzili per saldo ok. 4,9 mld dolarów, czyli ok. 3% aktywów giełdy.
  • Kurs bitcoina spadł o ok. 5%, poniżej 80 tys. dolarów.

Czego uczy ta historia?

Nawet największa giełda na świecie może stracić miliardy w kilkanaście minut, a wszystko mogło zacząć się od jednego przejętego komputera pracownika. Dla zwykłego posiadacza kryptowalut wniosek jest prosty: giełda to nie skarbonka. Większe kwoty, których nie potrzebujesz na co dzień, warto trzymać w portfelu, do którego klucze masz tylko Ty, np. w portfelu sprzętowym. Na giełdzie zostawiaj tylko to, czym aktywnie handlujesz.

Źródła