PILNE „Dzwonię z banku w sprawie Pana kredytu”. Uwaga na fałszywych konsultantów Czytaj →
← Wszystkie wpisy
Zagrożenia 29 października 2026

Jeden haker, rój agentów AI i ponad 100 włamań. Koszt: ok. 5 tys. dolarów

Agenci AI na zlecenie jednej osoby próbowali włamać się do ponad 1200 stron, głównie sklepów internetowych. Ponad 100 ataków się udało. Tak wygląda cyberprzestępczość, gdy pracę hakera wykonuje sztuczna inteligencja.

Jeszcze niedawno włamanie do kilkudziesięciu firm wymagało zespołu doświadczonych hakerów i tygodni pracy. Teraz wystarczy jedna osoba, darmowe narzędzie i rachunek za AI. Agencja Reuters i firma NorForge opisały kampanię, w której chińskojęzyczny operator za pomocą autonomicznych agentów AI zaatakował ponad 1200 stron i włamał się do ponad 100 z nich.

Jak to działało?

Kampania ruszyła 25 września. Napastnik użył Cairn — otwartoźródłowego narzędzia, które koordynuje pracę wielu agentów AI. Cairn nie jest narzędziem hakerskim: to ogólny „silnik do rozwiązywania problemów”. Operator podawał tylko cel (adres strony) i zadanie, a agenci sami:

  • szukali słabych punktów strony,
  • próbowali je wykorzystać (m.in. SQL injection, niebezpieczne przesyłanie plików, obejście logowania),
  • zapisywali wyniki na wspólnej tablicy projektu — kolejne próby korzystały z wcześniejszych odkryć, a nieudane pomysły zastępowano nowymi.

Cele wybierał automat: skrypt sprawdzał w przeglądarce, czy sklep przyjmuje zamówienia, i dopiero wtedy przekazywał go agentom. Chodziło o trwały dostęp do systemów sklepów i płatności, który można później spieniężyć. Ataki dotyczyły głównie sklepów w USA, Kanadzie, Australii i Japonii. Reuters wymienia m.in. strony powiązane z firmami Deere, SharkNinja i Cummins.

W jednym z opisanych przypadków agent połączył trzy słabości — zapis do magazynu sesji memcached, niebezpieczną deserializację obiektów PHP i stare komponenty Zend Framework — i umieścił na serwerze webshell, czyli skrypt dający zdalną kontrolę nad stroną.

Liczby, które powinny niepokoić

  • ok. 5000 USD — szacowany koszt tokenów AI za całą kampanię, czyli ok. 50 USD za jedno udane włamanie,
  • ok. 10% — szacowana skuteczność ataków,
  • niecałe 23 godziny — średni czas udanego „projektu” ataku.

Ważne zastrzeżenia: to szacunki badaczy, nie rachunki. Nie wiadomo, ile danych wykradziono — i czy w ogóle. Deere poinformowało, że nie znalazło śladów dostępu do wrażliwych informacji, SharkNinja — że chodziło o osobną stronę wsparcia, a Cummins bada sprawę strony prowadzonej przez zewnętrzną firmę. Chińskie instrukcje nie przesądzają też o narodowości sprawcy ani o udziale państwa.

Jak wpadł?

Ironicznie — przez słabe zabezpieczenia własnych narzędzi. Badacz Snorre Fagerland z NorForge skanował internet w poszukiwaniu publicznie dostępnych instalacji Cairn i trafił na ok. dwa tuziny paneli używanych do ataków. Znalazł w nich setki sekretów (haseł, kluczy) ofiar.

Co z tego wynika dla firm?

Atak przestał być drogi. Skoro jedno włamanie kosztuje kilkadziesiąt dolarów, przestępcom opłaca się atakować także małe sklepy, które dotąd „nie były warte zachodu”.

  1. Aktualizuj wszystko, co widać z internetu — sklep, wtyczki, CMS, biblioteki (stary Zend Framework to zaproszenie dla agentów).
  2. Ukryj panele administracyjne — ogranicz dostęp do wybranych adresów IP lub VPN.
  3. Pilnuj katalogów strony — nowe, nieznane pliki .php to sygnał alarmowy.
  4. Przeglądaj logi pod kątem dziwnych, powtarzalnych żądań.
  5. Jeśli znajdziesz webshell — odizoluj serwer i sprawdź, co wyciekło, zanim przywrócisz stronę.

Źródła